Tagi
Zachęcam dziś do zapoznania się z filmikiem poświęconym szansom na życie w Kosmosie.
Oraz dla wszystkich którzy mają czasem wrażenie że Kosmos jest mały
Powstanie wszechświata:
02 poniedziałek mar 2009
Posted in Refleksje nad życiem
Tagi
Zachęcam dziś do zapoznania się z filmikiem poświęconym szansom na życie w Kosmosie.
Oraz dla wszystkich którzy mają czasem wrażenie że Kosmos jest mały
Powstanie wszechświata:
Siedzę sobie wczoraj przed komputerem i nagle wpada mi do głowy myśl…jak duży jest wszechświat?? Zbieg okolicznosci ?? -nie, nie wierze
Myślę sobie również że ten kto uważa że poza nami nic wiecej nie ma jest (przepraszam za szczerość) głupi
Zenforest …zapomniałaś o najważniejszym filmiku
(ten jest z 1977r ale doskonale ukazuje ogrom wszechświata)
(a ten znalazłem przed chwilą, tez bardzo ciekawy)
Wymowny jest ten brak komentarzy. Rzeczywiscie wobec takich NIEZWYKLOSCI milczeniem jedynie mozna oddac podziw i szacunek.
Znikam wiec i ja w tym bezmiarze
Wszyscy zostali porażeni wielkością jaj wiewióra z drugiego filmu.
Ten się Wam spodoba, bo idzie “w obie strony” .
http://www.youtube.com/watch?v=U67aLClWpjM&feature=related
A tutaj znowu wielkość kosmosu, ale mierzona w jednostkach prędkości.
http://www.youtube.com/watch?v=oiQh4SD67lg&feature=related
Ziemia jest taką mała częścią wszechświata
Film 1 – stare i oklepane komunały.
Nawet jeśli szansa na cokolwiek jest kosmicznie znikoma, to coś może się stać. Nasze zdziwienie własnym powstaniem nie ma sensu, bo gdybyśmy nie powstali, nie byłoby zdziwienia.
Nic do zdziwienia, bo to nie unikatowa szansa, tylko absolutna konieczność.
Szansa na to, że każdy z nas się narodzi jest równie astronomicznie mała. Wystarczyłoby, żeby nasz ojciec (albo praprapraprapra… dziadek, albo ktokolwiek inny z naszych przodków) wyszedł z domu kilkanaście sekund później i nie poznał naszej matki (albo prapra…) i nie było by nas. I co z tego? Byłby ktoś inny. W zasadzie gdyby inny plemnik pierwszy dotarł do jajeczka, też zamiast nas byłby kto inny, ale to nie powód twierdzić, że w naszym powstaniu dopomogła jakaś siła wyższa. A może nie urodziłby się nikt w to miejsce, też dobrze i nie ma powodu do zdziwienia.
Nie do końca zgodzę się z aż taką postulowaną na początku unikatowością koniecznych parametrów. Nie wiemy, czy inna ich kombinacja nie spowodowałaby powstania życia i inteligencji, być może skrajnie odmiennych, ale jednak. Nasza wiedza jeszcze długo będzie za wątła, żeby tak kategorycznie orzekać.
Jeśli z nieskończonej ilości równoległych (albo następujących po sobie) wszechświatów tylko ten jeden mógł umożliwić powstanie życia… No to jesteśmy w nim, bo innym nie mogliśmy.